3 sposoby na obudzenie dziecka rano do szkoły lub przedszkola

Dawno minęły czasy, gdy Twoje dziecko obudził Cię bladym świtem. Teraz całą swoją energię poranną pożytkuje, aby nie wstawać. Poduszka na głowę, chowanie się pod kołdrę lub nawet symulowanie choroby.

Oto, jak sprawić, aby Wasze poranki stały się spokojniejsze i bardziej przewidywalne.

Spokojne przebudzenie

Usiądź przy jego łóżku i pogłaszcz po głowie, szepnij do ucha „dzień dobry”. Zapytaj jak się spało i czy się wyspał. Włącz cicho jego radio na kilka minut, aby nie pozwoliło mu ponownie zasnąć.

Daj mu dobry powód do wstania

  • Jedzenie to idealny powód, aby zmotywować śpiocha do wstania. Zaproponuj pyszną kanapkę z wędliną i jajkiem, którą kocha.
  • Zaproponować nową równie ciekawą drogę do szkoły lub przedszkola dla urozmaicenia.
  • Spróbuj przekonać, że w ciągu dnia czeka go wiele ciekawych przeżyć.

Każde dziecko jest inne – to oczywiste! Dlatego należy przetestować kilka naszych rozwiązań przez nas zaproponowanych i próbować je rozwijać we własnym zakresie. Starajmy się poznać dziecko, co pozwoli nam skuteczniej działać rano.

PODZIEL SIĘ
Marcin Dębowski
Pragnę przekazać zdobyte doświadczenie przyszłym jak i świeżo upieczonym rodzicom. Mam nadzieję, że w moich artykułach znajdziecie odpowiedź na swoje pytania.

13 KOMENTARZE

  1. Moja mała jest taka oporna na wstawanie, że żadne zachęty nic nie pomagają. Rano pobudka trwa 30 minut minimum. Rano wstanie bez problemu jak wie, że ją coś ciekawego czeka np. wycieczka, wyjazd gdzieś zaraz z rana. Wtedy wstanie przed nami żebyśmy przypadkiem nie zaspali 🙂

  2. Pół żartem podpowiem, że pewnie pomogłoby powiedzenie jeszcze wieczorem, że następnego dnia jest weekend;) A serio – wiele zależy od tego, co czeka na syna w szkole danego dnia. Bywa tak, że zrywa się bardzo wcześnie, innym razem nie pomaga nic. To chyba naturalne, dzieci też muszą poznać swój rytm i przetestować wszystkie warianty, ze spóźnieniem do szkoły włącznie 🙂

  3. U nas na pewno działa spokojne przebudzenie, do którego dodaję jeszcze 2-3 minutki ‚tulaszków’ 🙂
    One nastrajają przecudownie i wyzwalają i u mnie i u moich chłopców sporą dawkę endorfin 🙂

  4. Ja dziś wypróbowałam nową strategię (do tej pory praktykowałam spokojne, ciche przebudzenie): zaczęłam śpiewać zabawną piosenkę, wymachując rękoma, mała na początku była bardzo zdziwiona, a potem chichrała się w głos 🙂 Sprawić, że dziecko tak zacznie dzień – bezcenne 🙂

  5. Ciekawe, że jak mogą spać to nie chcę, a jak muszą wstać – to też nie chcą 😉 My czasami budzimy też piosenką, nagraną lub wykonaną przez nas z akompaniamentem gitary.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ